Najlepsze ceny Specjalne oferty dla członków klubu książki PWE Najtańsza dostawa
Prof. dr hab. Marcin Trzebiatowski
ORCID: 0000-0001-5097-3618
Prof. dr hab. Marcin Trzebiatowski Profesor w Katedrze Prawa Handlowego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, radca prawny i rzecznik patentowy, prezes Instytutu Ekspertyz Własności Intelektualnej i Dóbr Niematerialnych w Gdańsku.
DOI: 10.33226/0137-5490.2021.3.4
JEL: A12, D18, D21, K20

Prawidłowość użycia przez przedsiębiorców na rynku unijnym oznaczenia typu „Made in” jest kwestią mocno względną. Brak jasnej, jednoznacznej i wiążącej regulacji prawnej dla określenia pochodzenia, w tym odnoszącej się do wszystkich rodzajów produktów, wymusza zastosowanie w tym celu wielu kryteriów. Ogólne kryterium normatywne ujęte jest wąsko, bo odwołuje się do przynależności produktu do danej pozycji taryfowej w zakresie ceł. Będzie ono zatem często wymagać korekty. Służą do tego kryteria techniczne i ekonomiczne. Podlegają one rozpatrzeniu głównie z punktu widzenia wartości dodanej produktu. Niekiedy jednak znaczenie mogą mieć też uwarunkowania związane z ustaleniem tzw. ceny ex works, a dodatkowo — albo zamiennie — z przebiegiem procesu wytwórczego lub konstrukcją czy właściwościami produktu. Ponadto konieczna jest konfrontacja efektu zastosowania tych kryteriów z konsumenckim zakazem wprowadzania w błąd. Niemniej należy liczyć się z tym, że w pewnych sytuacjach zakaz taki podlega uchyleniu wskutek wyraźnego oparcia oznaczenia pochodzenia na indywidualnych aspektach produkcyjnych. Trzeba również mieć świadomość, że taki stan prawny sprzyja występowaniu aktów nieuczciwej konkurencji pod względem oznaczenia pochodzenia. Wreszcie, czego wykazaniu też służy niniejsza analiza, przedsiębiorcy mogą spotkać się z trudnościami w omawianej kwestii także wobec istnienia na płaszczyźnie krajowej, w zakresie pewnej kategorii produktów, szczególnych przepisów dotyczących wskazania na ich rodzime pochodzenie.

Słowa kluczowe: produkt; pochodzenie; oznaczenie; istotna obróbka lub przetworzenie; pozycja taryfowa; wartość dodana; wprowadzenie w błąd; konsument
DOI: 10.33226/0137-5490.2021.2.1
JEL: A12, D18, D21, K20

Określenie kraju wytwarzania produktu, realizowane najczęściej poprzez formułę „Made in”, jest istotnym kryterium decyzji o jego zakupie. Dlatego stanowi ono informację, której udostępnienie konsumentowi jest niezbędne dla zapewnienia mu ochrony na rynku. Prawo unijne wychodzi z takiego założenia w perspektywie swoich ogólnych dezyderatów. Jednak na płaszczyźnie obowiązującego prawa nie potrafiło dotąd ustanowić jasnego, dokładnego ani powszechnie wiążącego wymogu ujawnienia pochodzenia produktu. Niedostatek w tym względzie, choć w mniejszym stopniu, dotyczy nawet żywności. Podanie informacji o pochodzeniu pozostałych produktów jest zaś, poza nielicznymi wyjątkami, niemal zupełnie dowolne, w tym co do jego sposobu. Ponadto przedsiębiorcy liczący się z dodatkowym istotnym czynnikiem w tej materii, którym jest ogólny zakaz wprowadzania w błąd konsumentów, pozostają w tym stanie prawnym w niepewności co do legalności zastosowanego określenia pochodzenia oferowanych przez nich towarów.

Słowa kluczowe: produkt; oznaczenie; pochodzenie; proces przetworzenia; składnik podstawowy; wprowadzenie w błąd; konsument

Prof. dr hab. Marcin Trzebiatowski

Profesor w Katedrze Prawa Handlowego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, radca prawny i rzecznik patentowy, prezes Instytutu Ekspertyz Własności Intelektualnej i Dóbr Niematerialnych w Gdańsku.